Witaj i żegnaj MAX

„Dzień dobry, jestem Max, głos sztucznej inteligencji. Właśnie jestem testowany. Chętnie pomogę Ci, jeśli powiesz, w jakiej sprawie dzwonisz."– takie oto słowa usłyszałam, kiedy zadzwoniłam do firmy telekomunikacyjnej.

Pan Max miał głos budzący zaufanie i grzecznie poprosił o podanie numeru PESEL. Gdy wymieniałam PESEL, to po trzech cyfrach pan Max przerwał mi i powiedział, że dane są błędne. PESEL podawałam wyraźnie, ale może dla pana Maxa robiłam to zbyt wolno – nie wiem. Jednak rozzłościł mnie i powiedziałam trochę żartem: „ radzę panu wybrać się do laryngologa”, na co pan Max przełączył mnie do konsultanta – człowieka.

Sztuczną inteligencją, robotami i androidami nie interesuję się specjalnie.  Tym razem jednak, w rozmowie z Maxem poczułam miłą atmosferę, i nie wiem czemu, szkoda mi się zrobiło, że Max jest botem, a nie człowiekiem.

Dawniej Bogowie ożywiali człowieka tchnąc w niego Ducha. Duch prowadził człowieka przez życie ziemskie przy pomocy duszy (osobowość, zdolności, inteligencja, itd – różne kierunki teologiczno – filozoficzne).

Ludzie mają dusze (dla niektórych nazywa się to neurony wywołujące różne zachowania, uczucia i stany emocjonalne). Ale pojawiają się już cyborgi (człowiek uzupełniony sztucznymi częściami, aby funkcjonować sprawniej). I jeśli będzie więcej cyborgów, albo wszyscy będziemy cyborgami, to co będzie z naszym Duchem? Czy Bogowie wiedzieli, że ludzie będą cyborgami? I że przyjdą inni Bogowie, którzy tchną w człowieka sztuczną inteligencję? Czy cyborg będzie kochał, tęsknił, cieszył się, a też płakał i cierpiał? I czy będzie mu potrzebna więź z Innym i poczucie bliskości?

Bardzo cieszę się, że jestem stara, bo nie doczekam czasu, kiedy zamienię się w cyborga.

O ile dobrze pamiętam, to w dramacie Sławomira Mrożka p.t. „Tango” babka położyła się na katafalku i na niepokój rodziny powiedziała, że kiedyś trzeba umrzeć.

Gdy przychodzi nowe, to stare odchodzi – odchodzą wartości, idee i zmienia się postrzeganie świata przez wkraczającą do cywilizacji nowoczesność.

Witaj i żegnaj Max – i bądź szczęśliwy w swoim jestestwie. A jakie to jestestwo, nie wiem, ale może nie wiesz tego i Ty…

 

Krystyna Poznańska - Ostrowska

 

X