Praca z dzieckiem i nastolatkiem uzależnionym od internetu zawsze wygląda inaczej. „Najpierw trzeba odkryć karty”

- Na początkowym etapie pracy z młodymi osobami uzależnionymi od ekranu skupiamy się na dostrzeżeniu kosztów, które już zostały poniesione. Staram się odkryć karty. Pytam, co pacjent chce osiągnąć, na czym mu zależy. Zwykle okazuje się, że korzystanie z ekranu konsekwentnie oddala go od realizacji celów. Zatem to, co motywuje daną osobę do terapii, to dostrzeżenie bieżących strat oraz obawa przed konsekwencjami uzależnienia w przyszłości- mówi Mariusz Kibart pychoterapeuta pracujący w  Poradni dla Dzieci i Młodzieży INTRA oraz Poradni Zaburzeń Pamięci w Klinice Neurologii w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie.

Marianna Fijewska: Pracujesz z dziećmi i młodzieżą uzależnioną od ekranu- telefonu, komputera i innych multimediów- jakie są najczęstsze przyczyny tego, że młodzi ludzie popadają w tego rodzaju uzależnienie?

Mariusz Kibart: Każde uzależnienie ma swój indywidualny background. Jeśli ktoś czuje się odrzucany i chce szybko poczuć się lepiej włącza ulubiony serial. Gdy ktoś czuje, że jego poczucie własnej wartości jest zagrożone, wrzuca ładne selfie do sieci lub flirtuje online. Gdy ktoś ma za dużo emocji w rzeczywistym świecie, zakłada słuchawki i zaczyna grać w grę strategiczną, bo to pozwala mu się odciąć i stłumić złość, albo wybiera strzelankę, bo w ten sposób się rozładowuje. Przenoszenie się w wirtualny świat zaczyna zastępować niezaspokojone potrzeby, które mogą być bardzo różne.

Jaka jest rola rodziny w uzależnieniu się młodych osób od ekranu? Czy najbliżsi w ogóle mają na to wpływ?

Zwykle jest tak, że uzależnienie dzieci i młodzieży świadczy jednak o jakiejś rodzinnej dysfunkcji. Czasem to rodzina doprowadza do uzależnienia, bo sadza dziecko przed monitorem, za każdym razem, gdy chce mieć święty spokój. Czasem rodzina sprzyja uzależnieniu- dziecko czy nastolatek ucieka w ekran przed tym, co dzieje się w domu. Czasami rodzina po prostu nie reaguje na czyjeś zniknięcie za ekranem, ale najczęściej jest tak, że młoda osoba, zanim w pełni się uzależni, wysyła rodzinie niepokojące sygnały, które z jakichś przyczyn nie zostają zauważone.

Kiedy możemy mówić o tym, że dziecko czy też nastolatek są uzależnieni, a nie po prostu lubią grać albo czatować ze znajomymi?

Stadium uzależnienia od ekranu możemy podzielić na następujące etapy: zdrowe korzystanie, korzystanie z utratą kontroli, korzystanie szkodliwe i uzależnienie. Specjalista może zdiagnozować uzależnienie, gdy ktoś traci kontrole nad czasem, rezygnuje z dotychczasowych form aktywności, ma przestawiony rytm dobowy, a na odstawienie ekranu reaguje agresją lub innymi silnymi emocjami.

Czy starsze dzieci i nastolatki częściej uzależniają się od mediów społecznościowych czy gier?

Dziś nie da się tego rozgraniczyć. Instagram czy Facebook to platformy społecznościowe, ale mają wbudowane gry, w których branie udziału jeszcze bardziej zacieśnia relacje z innymi użytkownikami. Z kolei najpopularniejsze wśród nastolatków gry, w dużej mierze bazują właśnie na komponencie społecznościowym. Gracz jest w grupie np. 30 osób, które umawiają się na daną godzinę na turniej, podczas którego nieustannie wymieniają wiadomości i tak przez kilka godzin. Dziś trudno dokonać nawet podstawowego podziału na pasywne i aktywne korzystanie z multimediów. Gdy nastolatek uzależniony od gier nie może już grać, np. dlatego, że mama mu zabroniła, zaczyna oglądać na YouTube lub Facebooku transmisje gry innego użytkownika. Od czego więc uzależniony jest ten nastolatek? Od grania czy oglądania?

Uzależnienia kojarzą mi się z silnymi emocjami- hazard niesie za sobą adrenalinę, a alkohol i narkotyki uczucie błogości. Jakie emocje wzbudza w uzależnionych nastolatkach korzystanie z ekranu?

Mogę wyobrazić sobie osobę, która cały dzień gra w strzelanki, by czuć adrenalinę i osobę, która cały dzień ogląda bajki, by odciąć się od zbyt wielu emocji, które czuje w świecie rzeczywistym. Stany, jakie uzależnieni czują przed ekranem, są bardzo różne- jedne potęgują przeżycia, inne są ich katalizatorem.

Czy istnieje jakiś typ osób, które w młodym wieku najczęściej uzależniają się od ekranu? 

Jeszcze kilka lat temu funkcjonował stereotyp otyłego chłopca, mającego problemy z cerą, higieną i kontaktami towarzyskimi. Dziś wiemy, że żadnego stereotypu nie ma. Z dotychczasowych badań wynika jedynie, że część platform bardziej uzależnia kobiety, jak Instagram, a część mężczyzn, jak gry strategiczne czy strzelanki.

W jaki sposób młody człowiek uzależniony od ekranu trafia do specjalisty?

Bardzo rzadko zdarza się, by sam zauważył, że stracił kontrolę. Zwykle jest to inicjatywa rodziców, a moim zadaniem jako terapeuty jest pokazanie młodemu pacjentowi, że problem istnieje i wzbudzenie w nim chęci do zmiany.

W jaki sposób wykrzesać w dziecku lub nastolatku taką wewnętrzną motywację?

To zawsze dzieje się inaczej, w zależności od osoby. Na początkowym etapie skupiamy się na dostrzeżeniu kosztów, które już zostały poniesione. Staram się odkryć karty. Pytam, co pacjent chce osiągnąć, na czym mu zależy- zwykle okazuje się, że korzystanie z ekranu konsekwentnie oddala go od realizacji celów. Zatem to, co motywuje daną osobę do terapii, to dostrzeżenie bieżących strat oraz obawa przed konsekwencjami uzależnienia w przyszłości

Czy starasz się, by twoi pacjenci w ogóle nie mieli styczności z ekranami, czy mieli, ale w jakimś ograniczonym zakresie?

Nie, w dzisiejszych czasach nie da się całkowicie zrezygnować z ekranu i to też nie byłoby dobre. Komputery służą przecież do nauki, a telefony do komunikacji. Towarzyskie osoby częściej korzystają z komunikatorów, bo tym sposobem podtrzymują swoje relacje z realnego świata i to jest w porządku. Ale gdzie znajduje się granica między zdrowym a niezdrowym korzystaniem z ekranu? To właśnie staram się ustalić z pacjentem. Umawiamy się na jakieś ramy czasowe, które nie są toksyczne i ustalamy formułę kontroli.

Jak zdefiniowałbyś cel pracy terapeutycznej z uzależnionymi młodymi osobami?
Celem pracy terapeutycznej jest wyrobienie zdrowych wzorców funkcjonowania. Jeśli do uzależnienia przyczyniło się zagrożone poczucie własnej wartości, pracujemy nad nim. Jeśli była ta próba ucieczki przed rodzinnymi awanturami, szukamy innej, zdrowej drogi radzenia sobie z napięciem, np. poprzez kontakty z zaufanymi osobami. Staram się skłonić pacjentów, by zadbali o różnorodność swoich doświadczeń, by przeżywali dobre dla siebie rzeczy na wielu płaszczyznach, a nie tylko na płaszczyźnie wirtualnej. Przypomniał mi się właśnie fragment książki „Jak skutecznie rzucić palenie?”, której autor obalał mity na temat papierosów. Napisał między innymi, że wcale nie uspokajają- wręcz przeciwnie, powodują poczucie utraty kontroli i zdenerwowanie. Niekiedy napięcie jest tak silne, że po jednym papierosie trzeba natychmiast sięgać po kolejnego. Nadmierne korzystanie z ekranu działa dokładnie tak samo- przestaje być przyjemnością, a staje się czymś, co przynosi wielkie szkody i z czego bardzo trudno wyjść.

 

Jeśli zainteresował Cię temat i chciałbyś dowiedzieć się jak zapobiegać cyfrowemu uzależnieniu u dzieci i nastolatków, zapraszamy na bezpłatny webianr, który 15 października poprowadzi Mariusz Kibart.

ZAPISZ SIĘ 

ZDROWE KORZYSTANIE Z SEICI. PROFILAKTYKA CYFROWEGO UZALEŻNIENIA U DZIECI. PRZEWODNIK DLA RODZICÓW.

 

X