O tym śnimy w czasie epidemii. Nowe badania mówią wiele o naszych lękach

„Psychology Today” opublikowało wyniki najnowszych badań na temat snów, których autorem jest amerykański psycholog dr Kelly Bulkeley. Zdaniem naukowca, najpopularniejsze marzenia senne są aktualnie doskonałym odzwierciedleniem ludzkich lęków w czasie epidemii.

Omawiane badania zostały przeprowadzone na początku kwietnia próbie 2 477 dorosłych Amerykanów. Wynika z nich, że jedynie 7% śniło w poprzednim miesiącu o kryzysie związanym z epidemią- wśród nich najwięcej osób w wieku 18-34 lata.

Dr Bulkeley wspomina swoje badania z maja  2016 roku, gdy Stany Zjednoczone żyły wyścigiem o fotel prezydencki. Wówczas wyniki były bardzo podobne- jedynie 7% przyznało, że śniło o wyborach.

Psycholog omówił motywy senne, które najczęściej pojawiały się w ankietach. Jednym z nich był lęk przed zarażeniem. Badani opowiadali o snach dotyczących zarażenia się od bliskiej osoby i odwrotnie- o zarażeniu np. całej swojej rodziny. Sny te obejmowały zwykle lęk przed pełną izolacją. „Chorowałem samotnie, myślałem, że to się nigdy nie skończy”, „Mogłem widzieć rodzinę tylko przez okno”- pisali w ankietach. Zdaniem dr Bulkeley’a sny te odzwierciedlają poziom frustracji i smutku związanego z aktualnym, przymusowym oddzieleniem od bliskich.

Kolejnym motywem, na który badani często zwracali uwagę, były problemy z oddychaniem. „Śniło mi się, że leżę w szpitalnym łóżku, kaszlę i nagle przestaję oddychać”, „Śniło mi się, że nie starcza mi powierza, bym mógł odetchnąć”- pisali badani. Dr Bulkeley zwraca uwagę na fakt, że niemożność złapania oddechu wychodziła poza ramy snów. Wiele osób rzeczywiście zaczynało się dusić i dopiero w momencie przebudzenia, łapczywie napełniało płuca.

Kolejnym powtarzającym się tematem, było zagrożenie związane z utratą pracy. Badani opowiadali o snach, w których zostają zwolnieni, bądź ich firmy splajtują, a kryzys ekonomiczny jest tak duży, że nie starcza im środków na życie. W snach tych, prócz obaw o względy finansowe, pojawiał się też smutek i rozgoryczenie związany z tęsknotą za współpracownikami.

Najbardziej przerażającym dla badanych był jednak ostatni motyw senny, czyli motyw apokalipsy.

„Wszystko było zamknięte, ludzie cierpieli, kryzys ekonomiczny doprowadził do rozpadu niektórych narodów”, „Zrozpaczeni ludzie chodzili po ulicach, prosząc o pomoc”, „Byłem bezdomny, chory i przestraszony, a zmutowany koronawirus zamieniał ludzi w zombie” - pisali badani w ankietach.

Zdaniem dr Bulkeley’a, z powodu silnego zakorzeniania tematu apokalipsy w naszej kulturze, jesteśmy wyjątkowo wrażliwi na lęk przed rozpadem świata i generalnym chaosem.

Podsumowując swoje badanie, psycholog zwrócił uwagę na to, że część osób doświadczających snów na temat koronawirusa, wcale nie czuło strachu.

„Dalej musieliśmy zachowywać dystans społeczny, ale przyśnił mi się normalny dzień. Nie czułem negatywnych emocji”, „Obchodziliśmy urodziny dziecka mojego przyjaciela, nie widzieliśmy się osobiście, a jedynie online. To było normalne świętowanie”, „Śniło mi się, że otworzyłem szufladę i znalazłem całą masę maseczek. Byłem bardzo szczęśliwy!”- pisali niektórzy.

Jeśli jesteś jedną z osób, która doświadcza trudności z zasypianiem bądź budzisz się w nocy, pełen lęku i napięcia, a brak snu utrudnia ci codzienne funkcjonowanie, skontaktuj się ze specjalistą.

X