Mam inne zdanie na ten temat

Czasami mam inne zdanie na jakiś temat, ale podczas rozmowy w kręgu znajomych nie mówię o tym, bo nie chcę zrobić komuś przykrości…i (lub) może nie mam odwagi. Zastanawiam się potem, czy  postąpiłam dobrze.

Jeśli z tchórzostwa nie powiem, że mam inne zdanie na jakiś temat, to czuję się z tym źle i podejmuję  decyzję, że następnym razem w podobnej sytuacji postąpię asertywnie.  Przecież powiedzenie, że np. nie oglądam w TV jakiegoś serialu, bo jego atmosfera, czy fabuła nie podobają mi się – nie jest niczym niestosownym, wszak nie obrażam ludzi, którzy go oglądają. Tobie coś podoba się i to jest OK, a mnie – nie, też jest OK. I jeżeli nawet porozmawiamy na temat tego serialu, to mówimy o swojej opinii na temat filmu, a nie na temat osób, które go oglądają.

Jeśli mówię:„mam inne zdanie na ten temat”, to mówię o swoich myślach, odczuciach, refleksjach. I nikogo nie oceniam, a jest szansa, że otworzy się pole do wymiany opinii i i wzajemnego zrozumienia. Przecież każdy może mieć swoją opinię na jakiś temat, i skoro ją ma, to w wielu sytuacjach, np. towarzyskich, rodzinnych, a też zawodowych warto, aby o niej powiedział.

OPINIA NIE JEST FAKTEM (np. Bolesław Prus był pisarzem jest faktem, natomiast Bolesław Prus był wspaniałym pisarzem jest opinią).

Są także opinie, których, myślę, że większość ludzi nie akceptuje, a są głoszone jako pozytyw przez niektóre osoby (np. czyny opisane w prawie karnym, czyny sprzeczne z powszechnie uznanymi normami obyczajowymi). W takich sytuacjach trzeba przedstawiać swoje poglądy i opinie, ale spokojnie, bez obrażania innego człowieka. Jednak zwykle konstruktywna rozmowa nie jest możliwa i trzeba po prostu ją zakończyć.

Są też tematy  bardzo delikatne, gdzie wywarzona i partnerska rozmowa może być trudna, między innymi na temat aborcji, eugeniki i eutanazji. Od tysięcy lat filozofowie, medycy, prawnicy i ludzie innych nauk nie potrafią odpowiedzieć na podstawowe pytania o sens narodzin, życia i śmierci. I Homo sapiens nie powinien  tych zagadnień rozstrzygać na manifestacjach, które często stają się piknikami, ale zastanawiać się nad nimi spokojnie, w oparciu o dotychczasową wiedzę,  naukę i etykę Człowieka.

Mam inne zdania na jakiś temat, bo mam do tego prawo – prawo decydowania o tym, co mi się podoba, a co nie, co jest dla mnie ważne, wartościowe. Ale zawsze staram się pamiętać, ze opinia nie jest faktem i rozmawiać z drugim człowiekiem zwracając się do niego z szacunkiem. Czyjeś opinie , tak jak i moje - nie są faktami, a osobistymi preferencjami w  różnych płaszczyznach życia.

 

Krystyna Poznańska - Ostrowska

X