Jestem słoniem

Pod koniec tygodnia poczułam się zmęczona, jako, że przez kilka dni dużo chodziłam. I gdy przypadkiem spojrzałam na swoją lewą nogę -  na stopę i kostkę, to roześmiałam się. Moja noga przypominała nogę słonia. I... pomyślałam, że chciałabym zamienić się w słonia, który ma cztery mocne nogi. Ale jako słoń chciałabym robić to, co robię – czytać, spotykać się ze znajomymi, pracować. Przerwałam te rozmyślania, przecież bajki dla dzieci nie napiszę, ale o zasadzie  „jestem słoniem”  - tak, bo może ona przydać się w komunikacji między ludźmi.

Zasadę „jestem słoniem” warto zastosować, gdy znajdziemy się  w okolicznościach, w których nie za bardzo wiemy, co powiedzieć, jak się zachować, co zrobić.  Na przykład ktoś „ zaatakuje” nas jakimś dziwnym, czy nieprzyjemnym pytaniem lub zarzutem, nagle chce szybkiej odpowiedzi, podjęcia decyzji, itp.  Szczególnie jest to trudne, kiedy spotyka nas to ze strony szefa, czy innej osoby, z którą jesteśmy związani.

A zasada „jestem słoniem” polega na tym, że wczuwamy się w postać wielkiego, silnego i spokojnego słonia, który pewnie stoi na nogach, głęboko oddycha i nie spieszy się. Postawa taka uspokaja, pozwala uniknąć „gonitwy myśli”, czy „pustki w głowie” i można zastanowić się nad odpowiedzią, czy sposobem zachowania się. Pamiętajmy, że na nasz sposób bycia reaguje rozmówca i np.,  zwraca się do nas spokojniej i mniej kategoryczne. Na odwrót,  jest podobnie – gdy „atakujemy” kogoś słownie, to wyzwalamy w nim potrzebę obrony i ataku.

Jeżeli  jestem już spokojna i mogę rozsądnie myśleć, ale mimo to, potrzebuję jeszcze zastanowić się, to mogę powiedzieć  szefowi: „jestem zaskoczona pana zdaniem w tej kwestii, czy tym, co pan ode mnie oczekuje i trudno jest mi teraz ustosunkować się do sprawy, więc proszę o godzinę czasu na przemyślenie problemu (zagadnienia).

Wspomnę jeszcze o tym, że czasami mamy powiedzieć coś przy większej liczbie osób, ale obawiamy się, że nie damy sobie rady. I wtedy warto zacząć swoje wystąpienie od tego, że , np.:” Przepraszam państwa, ale nie jestem przyzwyczajona do publicznych występów i czuję się trochę zdenerwowana.”  A potem proszę mówić o przygotowanym temacie, czy prezentacji - i zobaczycie państwo, że za to, co powiecie, dostaniecie brawa! Proszę spróbować.

Tak więc, czasem warto zamienić się w słonia.

 

Krystyna Poznańska - Ostrowska

X