Chcesz pogłębić wasz kontakt? Oto kilka wskazówek, by rozmowa stała się bardziej intymna

W czasie izolacji i dystansu społecznego, głębokie rozmowy zyskują na znaczeniu. David Brooks, publicysta The New York Times napisał artykuł pt.: „Zdrowie psychiczne w dobie koronawirusa”, w którym opisał, w jaki sposób pandemia wpłynęła na społeczeństwo. Dziennikarz zacytował Bonnie Badenoch, specjalistkę od traumy, która uważa, że jedynym antidotum na stres związany z koronawirusem jest „głębokie wzajemne dostrojenie z innymi osobami, które zaspokoi naszą potrzebę bezpieczeństwa”.

Głębokie rozmowy są bez wątpienia ważnym sposobem na nawiązanie bliskiego kontaktu z osobami, na których nam zależy. To właśnie szczere konwersacje, podczas których nie musimy przybierać masek, są podstawą silnych relacji. Psycholog kliniczny Bob Taibbi na łamach „Psychology Today” opublikował kilka wskazówek, które mogą pomóc w pogłębieniu prowadzonych rozmów i uczynić je bardziej intymnymi.

  1. Upewnij się, że to dobry moment na rozmowę

Na głęboką rozmowę musi być przestrzeń i czas. Ciężko otworzyć się przed kimś (i oczekiwać tego samego w zamian) w biegu dnia codziennego, pomiędzy zakupami, telefonami i pracą. Jeśli nie wiesz, czy dany moment jest odpowiedni, po prostu o to zapytaj.

  1. Nadaj rozmowie odpowiedni ton

I bynajmniej nie chodzi tu o ton głosu. Jeśli chcesz skierować konwersację na bardziej intymne tory, musisz dać znać rozmówcy, że jesteś otwarty i gotowy na taką właśnie rozmowę. Możesz wyjść poza ramy zwykłej pogawędki na dwa sposoby. Pierwszy polega na pogłębionym wyznaniu- powiedz szczerze, jak naprawdę się czujesz. Zamiast: „U nas wszystko ok”, powiedz: „Ostatnio czuję się przygnębiony. Radziłem sobie, dopóki nie zacząłem kłócić się z żoną…”. Chodzi o to, być ujawnił siebie i swoje uczucia. Dzięki takiemu wstępowi pozwalasz drugiej osobie zobaczyć, jakiego poziomu emocjonalnego oczekujesz od tej rozmowy.

Drugi sposób polega na zadaniu trudniejszego pytania. Zamiast zacząć od: „Co słychać?”, zapytaj: „Czy czujesz się ostatnio przygnębiony?” lub „Czy twoje dzieci doprowadzają cię do szaleństwa, czy jakoś się trzymasz?”. Wnikaj w konkrety i pytaj o emocje. Pozwól drugiej osobie zobaczyć, że jesteś gotowy usłyszeć, co ma do powiedzenia.

  1. Pytaj o szczegóły

Dobrzy terapeuci robią to instynktownie. Próbują przejść od ogólnych stwierdzeń („Czułem się niespokojny”), do szczegółów („Jakie dokładnie myśli pojawiły się wtedy w twojej głowie?”). Szerokie pytania wywołują nijakie emocje. Gdy pytasz o konkrety, budzą się głębsze, przejmujące uczucia, których wyrażenie czyni relację bliższą.

  1. Zostaw przestrzeń dla trudnych emocji

Kiedy pojawiają się trudne emocje, wystarczy je rozpoznać. Możesz zrobić to, poprzez powiedzenie o tym, co widzisz i słyszysz, np.: „Wyobrażam sobie, że to musiało być dla ciebie bardzo bolesne”. Po takim „odpakowaniu” trudnych emocji możesz po prostu zamilknąć. Nie bój się tego! Weź kilka oddechów i pozwól tym słowom wybrzmieć. Wszyscy mamy tendencję do pocieszenia i uspokojenia rozmówcy. Przypomnij sobie, ile razy mówiłeś komuś, że „nie jest tak źle” i „wszystko będzie dobrze”. W pogłębionych rozmowach chodzi o to, by dać przestrzeń trudnym emocjom- nazwać je i pozwolić im wybrzmieć, dzięki czemu przestaną być aż tak trudne.

  1. Zwolnij

Pogłębiony rozmowy mają zupełnie inne tempo, niż imprezowe small-talki, które prowadzisz z myślą o tym, by zdążyć „oblecieć” wszystkich znajomych. W tym przypadku możesz poruszać się niczym żółw. Daj rozmówcy spokój i uwagę, których potrzebuje.

  1. Podejmij ryzyko

Podczas pogłębionej rozmowy przenosisz się we wrażliwe, intymne i często niezbadane terytorium. Pamiętaj jednak, że taki rodzaj kontaktu nie polega na wyjawianiu sobie najmroczniejszych sekretów, lecz na mówieniu o rzeczach, o których trudno jest mówić. Podejmij ryzyko, a zobaczysz, jaką ulgę za sobą niesie.

X