Wstawaj ! Weź się w garść!

Jeśli ktoś przez trzy dni leży w łóżku i pije tylko wodę nie oznacza, że jest chory. Być może trzy dni leżenia w łóżku zregeneruje siły. Można zatrzymać się w kole pośpiechu, pomyśleć, zdrzemnąć się, zasnąć bez presji budzika, który każe wstawać.

Ale może być i tak, że leżenie w łóżku, brak apetytu, smutek są objawami choroby z kręgu zespołów depresyjnych. Depresja bywa bardzo ciężką chorobą, która niestety, niekiedy kończy się śmiercią.

Osoby chore na depresję potrafią  zmylić psychiatrów i psychologów (dysymulacja objawów), jeżeli chcą popełnić samobójstwo. Pamiętam pacjentkę, która dostała przepustkę ze szpitala, ale z niej nie wróciła. Wybrała śmierć.

Czasami rodzina -  osoby, która straciła zainteresowanie życiem, jest smutna, leży całymi dniami w łóżku, chowa głowę pod kołdrę i nie chce nikim rozmawiać – czuje się bezradna. Rodzina i znajomi starają się zmobilizować chorego do aktywności, czymś zainteresować, lecz przeważnie nie udaje się to, a gdy osoba cierpiąca na depresję słyszy: „weź się w garść”, „wstawaj’, „ rusz  się!” - może zwiększyć swoje poczucie winy, które jest jednym z objawów depresji.

W sytuacjach, gdy rodzina widzi, że z kimś bliskim dzieje się coś niepokojącego, to powinna skontaktować się z psychiatrą, czy psychologiem. A czasami trzeba po prostu  wezwać pogotowie ratunkowe,  gdyż depresja grozi śmiercią. Śmierć samobójcza jest jedną z pierwszych przyczyn zgonów.

Nie będę pisała dużo o depresji. Wrócę do „Wstawaj” i Weź się w garść”. Tak można powiedzieć sobie, kiedy mamy świadomość tego, że przemęczenie, czy trudne, przykre zdarzenia spowodowały chęć oderwania się od codzienności i leżenie w łóżku przez kilka dni. Ale przychodzi taki moment, gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że jeśli nie wstanie się z łóżka, to plany i dążenia „zachorują” i będzie trudno wrócić do swojego rytmu życia. I wtedy trzeba zmusić się i wziąć się w garść. I jest OK! Codzienność wraca, a my jesteśmy z niej zadowoleni.

Ale w przebiegu niektórych chorób, w tym, w depresji,  powód braku zainteresowania światem wynika z czarno – białego widzenia świata (rzeczywistość jest albo zła, albo dobra), z lęku i innych objawów. W większości przypadków ciężkiej depresji wskazana jest farmakoterapie, psychoterapia i socjoterapia.

I na koniec – o delikatnej, kruchej  granicy, kiedy powiedzenie sobie, czy przyjacielowi „No, wstawaj! Weź się w garść”  jest skuteczne i wychodzi na dobre, a między  ciężką depresją przy której czeka śmierć.

Dawno temu artyści cierpieli na melancholię, a teraz my miewamy obniżony nastrój, jesteśmy smutni i czasami wydaje nam się, że świat się wali. Ale smutek i przygnębienie są normalnymi stanami emocjonalnymi człowieka. Pozwalają one odkryć różne aspekty życia. I nie trzeba ich leczyć, miną same,  zostawiając po sobie nowe odczucia i myśli.

 

Krystyna Poznańska - Ostrowska

X