TRUDNO JEST KOCHAĆ LUDZI, KTÓRZY NIE KOCHAJĄ SAMYCH SIEBIE

Osoba, która ma kłopot z akceptacją i miłością do samego siebie bardzo często całkowicie polega na swoim partnerze. Staje się zależna i zaczyna doceniać w nim to co dla niej robi, a nie to kim jest. W pewnym sensie uzależniając się od swojego partnera wypełnia pustkę spowodowaną obrzydzeniem do własnej osoby.

Partnerzy bardzo często czują się monitorowani podczas codziennych sytuacji komunikacyjnych- miłe słowa, komplementy i pochwały, które wypowiadają są często odrzucane, minimalizowane, lub traktowane podejrzliwie. "Wcale nie jestem taka mądra", "Faktycznie to mi się udało, ale tylko dlatego że miałem dobry dzień- szybko się to nie powtórzy","I tak zrobiłem to sto razy gorzej niż Ty". Podobnie dzieje się, gdy osoby mające kłopot z samoakceptacją cierpią, odrzucając równocześnie pomoc swoich partnerów, ponieważ nie czują się warte owej pomocy, szczególnie gdy są w złym stanie psychicznym. Partner czuje się przez to sfrustrowany i zaczyna cierpieć. Czuje, że jego trudy są daremne, opada z sił, a dalsze utrzymywanie relacji całkowicie pozbawia go energii.

Co zrobić?

Bycie potrzebnym jest bardzo przyjemne. Jednak relacja z osobą o niezdrowym nastawieniu do samej siebie, bardzo często nie rozwija się dalej. Partner czuje, że jego wysiłki idą na marne, jego potrzeby są spychane na dalszy plan, lub w ogóle niezauważane, a wszelkie zalety i osiągnięcia powodują cierpienie drugiej osoby "Ja nigdy taki/taka nie będę!". W momencie, w którym relacja przestaje być partnerska, a jedna z osób staje się odpowiedzialna za drugą- musi nastąpić zmiana. Pierwszym krokiem powinna być szczera rozmowa o wzajemnych obawach, drugim- najprawdopodobniej terapia.

Brak samoakceptacji u innych ludzi, nigdy nie powinien sprawić, że sami przestaniemy się akceptować!

Mark D. White

(za: Psychology Today)

X