Tatuowanie – czym różni się od samookaleczania. Kiedy jest zabawą, a kiedy wołaniem o pomoc?

Autor: Ewa Parusińska

Dlaczego niektórzy ludzie, zwłaszcza młodzi, samookaleczają się, a inni robią sobie tatuaże? Czy istnieje jakieś powiązanie między okaleczaniem i tatuowaniem  się?
Co mówi o nas jedno i drugie?

Samookaleczenie  jest wyrazem rozpaczy, udręki i bólu bardziej niż jakiekolwiek inne ludzkie działanie. Komunikuje także obecność czegoś niemożliwego do zniesienia, nie dającego się wypowiedzieć. Często budzi wstyd i odrazę w osobach dokonujących ich, jak i w otoczeniu. Ofiary agresji i przemocy mają znacznie większą szansę na empatyczne zrozumienie i pomoc niż ofiary samouszkodzeń. Osoby samouszkadzające się często spotykają się z lekceważeniem, niechęcią, także poczuciem, ze strony osób pomagających, że tracą czas przeznaczony na pomoc „bardziej chorym” pacjentom. Wśród powodów lekceważenia tych osób wymienia się to, że widok ran zadawanych samemu sobie KONFRONTUJE nas z agresywnymi, gwałtownymi i destrukcyjnymi siłami, które wolimy pozostawić nieświadomymi. Autoagresja budzi w nas również uczucie BEZRADNOŚCI.

Samouszkodzenie wyraża jak niebezpiecznym i szalonym jest trwanie w ciele, które doznało  traumy. Uraz ten często spowodowany jest doświadczeniem przemocy, wykorzystania seksualnego. Ponieważ w sytuacji wykorzystania jego sprawca nakłania do milczenia i dyskrecji powstaje konflikt między mówieniem a milczeniem. Jest on  zawieszeniem pragnienia zaprzeczania straszliwym wydarzeniom a chęcią wykrzyczenia ich z siebie. Rany zadawane samemu sobie ujawniając „niewypowiedzianą tajemnice” mogą jednocześnie służyć ODWRÓCENIU od niej uwagi. Wśród źródeł samouszkodzeń często wymienia się także próbę identyfikacji i rozpoznania własnych granic fizycznych oraz wśród młodych osób, sposób wyrażenia na swoim ciele złości na rodziców. Wielu badaczy podkreśla trudności z mówieniem, zwłaszcza  o negatywnych emocjach, występujących u osób dokonujących samouszkodzeń. W powszechnym rozumieniu okaleczanie się jest komunikatem, że osoba chce coś przekazać innym, o czym nie umie, nie chce lub boi się mówić.

Jeśli chodzi o psychologiczne aspekty tatuowania - trudno o jasne rozgraniczenie kiedy tatuowanie staje się patologią. Podstawą jest zrozumienie funkcji jaką pełni dla danej osoby, oraz prawidłowe odczytanie komunikatu jaki niesie. Często mówi się o „normalnym” tatuażu, gdy jest on  kulturowo znaczący, zaakceptowany i estetyczny. Natomiast o „dewiacyjnym” tatuażu mówimy wtedy, gdy jest to akt zindywidualizowany, któremu brak jakiejkolwiek wartości estetycznej. Funkcje tatuowania się mogą pokrywać się z motywami skłaniającymi do samookaleczania się  – jednak TYLKO TATUAŻE są wybierane także z  powodów estetycznych. Odbiór tatuażu na przestrzeni lat zdecydowanie zmienił się. Kilkanaście lat temu nawet mały tatuaż był traktowany jako wyraz zaburzeń osobowości, jakiejś patologii. Dziś dużo większa wagę przywiązuje się do traktowania  go jako podążanie za modą, upiększanie swojego ciała, dodawanie mu atrakcyjności. Najczęściej tatuowanymi symbolami są przeróżne napisy, fantazyjne obrazy religijne, fragmenty szkieletu, dzikie bestie – symbole te są swoistym testamentem aktualnych relacji, a w przyszłości jedynym znakiem istnienia tych relacji. Dzisiejsze tatuaże mogą odzwierciedlać poczucie osamotnienia, pragnienie przynależności i stabilności więzi. Jest to bardziej rola ROZWOJOWA niż niszcząca, destrukcyjna. Istotny jest wybór MOTYWU tatuażu, mówi on dużo  o potrzebach psychicznych. Wśród motywów tatuowania wymienia się m.in. wspomniane wcześniej upiększenie swojego wyglądu; podkreślenie swojej indywidualności;  kontrolę nad własnym wizerunkiem; „osobiste narracje” jak np. osobiste katharsis poprzez tatuowanie potworów, maltretowanych części cała; chęć sprawdzenia siebie, swojej wytrzymałości fizycznej (autoagresywna tendencja); okazywanie przynależności do grupy i zaangażowanie np. tatuaże plemienne, subkultury; opór protest przeciw społeczeństwu, rodzicom – szczególnie u młodzieży; duchowość i tradycję; uzależnienie wynikające z odczuwania przyjemności, która towarzyszy tatuowaniu poprzez uwalniające się endomorfiny  („kolekcjonerzy tatuażów”); seksualne – uwypuklenie seksualności, podkreślenie preferencji np. pośladki u homoseksualistów. Ostatnim z motywów może być po porostu brak konkretnego powodu. Często są to tatuaże zrobione pod wpływem impulsu np. pod wpływem alkoholu.

Podsumowując chciałabym podkreślić, że zarówno samookaleczanie jak i tatuowanie się może wiele powiedzieć o danej osobie, jej przeżyciach, wnętrzu. Jak powiedział badacz Anzieu możemy traktować skórę jako kontener ciała i przeżyć, barierę między JA a światem zewnętrznym. Warto jednak być ostrożnym w zbyt pochopnym ocenianiu czy szufladkowaniu osób samookaleczejących się czy posiadających tatuaże.


BIBLIOGRAFIA

BIBKIER, G., ARNOLD, L. (2002), AUTOAGRESJA. MOWA ZRANIONEGO CIAŁA, GDAŃSK: GWP.
MĘDRZYCKI, K. (2012), ZABURZENIA OSOBOWOŚCI A TATUOWANIE SIĘ, KONFERENCJA PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA NA UKSW W WARSZAWIE.
NOWAK, R. (2012), PSYCHOLOGICZNE ASPEKTY TATUOWANIA SIĘ, ROCZNIKI PSYCHOLOGICZNE, NR.2.
ŻECHOWSKI, C., NAMYSŁOWSKA, I. (2008), KULTUROWE I PSYCHOLOGICZNE KONCEPCJE SAMOUSZKODZEŃ, PSYCHIATRIA POLSKA NR 5, S.647-657.

 

 

X