Komunikacyjne uszy von Thuna

Autor: Ewa Parusińska

Komunikujemy się z ludźmi praktycznie cały czas.
Jednak każdy z nas inaczej odbiera to, co słyszy i przez to też  inaczej reaguje.

Chciałam zapoznać Was z tzw. KOMUNIKACYJNYMI USZAMI prof. Friedmana Schulza von Thuna.

Każda wypowiedź niesie wiele informacji, jest jakby pakietem informacyjnym. Wyróżniamy 4 płaszczyzny wypowiedzi – można powiedzieć, że słuchamy nie dwoma, a  „czworgiem uszu” :

RZECZOWYM – skupiamy się tutaj na faktach, odbieramy informacje wprost,  klarownie. Płaszczyzna ta jest zazwyczaj zrozumiała intelektualnie, dotyczy inf.  będących odpowiedzią  na pytania Jak?, Gdzie?, Kto?, Co? , Kiedy? Zdecydowanie bliższa mężczyznom – tzw. konkret.

APELOWYM- poziom potrzeb, życzeń, próśb, oczekiwań, ale też płaszczyzna podatna na manipulacje, wywieranie wpływu. Często zawiera się w pytaniach nie wprost: Czego ode  mnie oczekuje? Co powinienem zrobić? Do czego chce mnie nakłonić?
Osoby, którym ta płaszczyzna jest bliska często wypowiedzi innych traktują jako powinności, coś co muszą wykonać, coś czego inni od nich oczekują. Znane są z „czynienia wszystkim dobrze”, a zaniedbywania siebie.

UJAWNIAJĄCYM SIEBIE- poziom opinii, myśli, ocen – mówię coś o sobie, świadomie wyrażam siebie albo nieświadomie odsłaniam siebie, mówi o obecnym stanie nadawcy. Pytania: Kim on jest? Co chce mi o sobie powiedzieć? Czy jest interesujący? Ucho to często nazywa się terapeutycznym, ponieważ na jego poziomie druga osoba najwięcej mówi nam o sobie, jest autentyczna – jest sobą.

RELACYJNYM - mówi o stosunku do odbiorcy, sposobie traktowania go - często w usłyszeniu, zrozumieniu nadawcy  pomaga ton głosu, wyrażane uczucia czy gesty.  Odpowiada na pytania  Jak się do mnie odnosisz ? Co myślisz na mój temat?  Czy czujesz się ze mną dobrze ? Inaczej ucho to jest nazywane drażliwym, bo czasem jesteśmy na tyle wrażliwi na wzajemne relacje, że nawet neutralne wypowiedzi odczytujemy jako atak czy zagrożenie -odnosimy wszystko do siebie np. Ktoś mówi : „Lubię Cię” , a ja zaczynam zastanawiać się – może ma jakiś interes, może chce mnie pocieszyć. W tej płaszczyźnie zdecydowanie przeważają kobiety.

Zwykle jedno z czterech naszych „uszu” jest lepiej rozwinięte. Na jednej, dwóch płaszczyznach słyszymy najlepiej i czujemy się najlepiej. Najbardziej wrażliwe „ucho” nadaje rozmowie specyficzny bieg. Często jesteśmy częściowo „głusi”, któreś z naszych uszów jest nieczynne i wtedy dochodzi do nieporozumień. Interpretacja tego, co słyszymy jest zupełnie różna od intencji nadawcy. Dlatego tak ważne jest uświadamianie sobie wszystkich 4 rodzajów uszu- płaszczyzn wypowiedzi i to, by je wszystkie rozwijać. Są one jednakowo ważne i mogą znacznie pomóc w bardziej zrozumiałym komunikowaniu się z bliskimi i innymi ludźmi.

Na koniec chcę podać Wam dwa przykłady, które mam nadzieję lepiej wyjaśnią przedstawiony powyżej model.

Pasażer mówi do kierowcy: „Jest zielone światło”
Co słyszy kierowca? Uszy:
-rzeczowe – światło jest zielone – ocena sytuacji na drodze
-relacyjne- pasażer uważa, że potrzebuję jego pomocy
-ujawniania siebie – spieszy mu się, jest czujny i uważny
-apelacyjne – chce abym dodał gazu

Mama mówi do dziecka: „Dzisiaj jest bardzo zimno.”
Co słyszy dziecko? Uszy:
-rzeczowe- stwierdzenie faktu – jest zimno
-relacyjne – martwi się o mnie, boi się, że zmarznę nie poradzę sobie bez niej
-ujawniania siebie – mama ma potrzebę opieki nade mną
-apelacyjne – chyba chce abym ubrał czapkę

 

Zainteresowanych dalszym pogłębianiem tematu polecam książkę „Sztuka rozmawiania” Friedemann Schulz von Thun

 

X