Godzina 00:00:000…1

Między godziną 23.59 a 24.00 31 grudnia każdego roku według moich wieloletnich obserwacji więcej osób stoi niż siedzi, czy chodzi. Nie wiem, czy były robione badania tego zjawiska, ale jeśli nie, to może byłby to ciekawy temat pracy naukowej.  31 grudnia 2017 roku ludzie staną wpatrzeni w zegary, a gdy wybije godzina 24.00, z okrzykami radości powitają rok 2018, który zacznie się o godzinie 00:00:000 …1. W tym samym czasie iluś ludzi umrze, a iluś urodzi się.

Nowy Rok powitają kolorowe fajerwerki, ale niestety nie doczekamy wielkiej iluminacji, która nastąpi za 20 miliardów lat, kiedy to Droga Mleczna zderzy się z Andromedą.

Co odmieni w naszym życiu przejście z roku 2017 do 2018? Na pewno czeka nas zmiana kalendarzy, bo mimo odmierzania czasu przez komputery, w wielu miejscach wiszą tradycyjne, papierowe kalendarze. Trzeba też będzie wyrobić nawyk pisania 2018, a nie 2017. I tyle. Nic więcej się nie zmieni.

Oczywiście, w życiu każdego z nas następują jakieś zmiany - i te dobre, szczęśliwe i niestety, te na gorsze, a nawet tragiczne. Ale do tych zmian nie potrzeba nowego roku.

Czy nowy rok może stać się początkiem kolejnego rozdziału w książce życia człowieka? Dla niektórych – tak, bo z początkiem nowego roku poczują energię, która pozwoli im zabrać się za realizację zaplanowanych zadań. A niektórzy, nic nie planując, zmienią coś w swoim życiu w różnych okresach roku. Ale w Sylwestra – ci i ci będą po prostu bawić się w większym gronie, czy samotnie oglądać sylwestrowe programy w telewizji.

1 stycznia 2018 minie i będziemy czekać na Wielkanoc, potem na wakacje, na Zaduszki, na Boże Narodzenie – i tak koło życia potoczy się po orbicie naszego istnienia.

Gdy byłam młoda, to z niecierpliwością i radością czekałam na Sylwestra. Tańce, zabawa do rana, strzelające korki od szampana i przez kolejne tygodnie sylwestrowe wspomnienia. Od kiedy jestem stara, to witanie Nowego Roku i Sylwester nie interesują mnie, choć z przyjemnością podchodzę do okna i patrzę na idących, odświętnie ubranych i zadowolonych ludzi. Na co dzień, na ulicach, w sklepach, w autobusach ludzie są przeważnie zamyśleni, zmęczeni i smutni, więc w Sylwestra i inne święta cieszę się, gdy widzę ludzi radosnych.

A ja włączę telewizor z programem na którym będzie sylwestrowy nastrój i chyba tej nocy nie przeczytam ani jednej strony z książek stojących lub leżących w różnych miejscach mojego pokoju. Nawet dam sobie spokój z legendą o smoku Lewiatanie, który z przejściem roku 999 w 1000 miał spowodować koniec świata. Na szczęście papież Sylwester II uratował ludzkość od zagłady i od tego czasu uradowani ludzie świętują Sylwestra.

Życzę Państwu, jak to się kiedyś mówiło, szampańskiej zabawy w noc sylwestrową !!!

 

Krystyna Poznańska - Ostrowska

 

 

 

X