FRITZ PERLS

Fritz Perls urodził się w 1893 w Berlinie jako Friedrich Salomon Perls. Pochodził z inteligencko - kupieckiej rodziny pochodzenia żydowskiego. Rodzice, to Amelie i Nathan. Miał dwie siostry - starszą i młodszą od siebie.

O matce Perls mówił: „kochała sztukę, nienawidziła ojca”, o ojcu (handlarzu winem i wielkim mistrzu loży masońskiej): „nienawidził matkę, kochał kobiety”. To w jakiejś części stało się skryptem Fritza: kochał sztukę i kobiety. Oboje rodzice publicznie udawali przyjaźń.

Fritz był źle traktowany przez swojego ojca, który jawnie okazywał mu lekceważenie. Pisze o czasie dzieciństwa: „Byłem zagmatwany” (confused) - „zakręcony”? Pomieszany? Skołowany?

Jak się wydaje, był zdolnym uczniem w szkole podstawowej i tak oczarowywał nauczycieli, że nie odrabiał prac domowych a na koniec okazało się, że nigdy nie słyszał o ułamkach. W gimnazjum już szkoły nienawidził, nauczycieli określa jako okrutnych. Zmienił gimnazjum - tam już było lepiej - znowu miał dobre oceny. Konsultowany przez psychiatrę z powodu masturbacji. Confused.

W wieku 18 lat odnalazł, jak mówi, swój świat: poezję, filozofię, a nade wszystko teatr. Fascynuje się Maxem Reinhardem – twórcą nowoczesnego teatru. Tenże, poprzez swój system pracy nad aktorem, zwrócił mu uwagę na przekaz pozawerbalny i na ciało jako środek wyrazu. Perlsowi teatr miesza się z rzeczywistością – znowu: confused. Ale też – zakochał się.

Gdy przyszło do wyboru drogi zawodowej, sugerowano mu prawo – jego wuj był wybitnym prawnikiem – to mu nie pasowało, ale dał też sobie wyperswadować psychologię - modna wówczas psychologia eksperymentalna nie pociągała go. Za to zafascynował go Freud – postanowił studiować medycynę – choć bez zainteresowania. Mniej confused – widzi jakieś możliwości.

W wieku 21 lat znalazł się w okopach I wojny światowej w batalionie stosującym gazy bojowe – okres dwóch lat służby na wojnie zbywa ogólnikami: „agonia okopów”, „znieczulenie”, „horror życia i horror śmierci”, „udało się przeżyć”. Oczywiście confused. Po wojnie buntowniczo zaangażował się w politykę – very confused.

W wieku 28 lat ukończył medycynę będąc w stanie niepokoju – nie potrafił się odnaleźć – jego wzmianki o leczeniu słowem (psychoterapia) są wykpiwane. Próbuje być klasycznym neuropsychiatrą, jednak - co nietypowe - rozmawia dużo z pacjentami. I znów rzuca się w wir teatru i sztuki nowoczesnej. Mówi coś o nicości na sposób Heideggera (p. wykład o filozofii). Fascynuje się filozofem S. Friedlanderem, który głosi, że przeciwieństwa uzupełniają się. Czuje jakiś punkt podparcia, ale szuka po omacku – less confused.

W wieku 30 lat pół roku spędza w Nowym Jorku - jako neurolog, ale szybko stamtąd ucieka.

W wieku 32 lat rozpoczyna własną psychoanalizę – „siedem lat bezużytecznej kanapy”.
Z psychoanalityków ceni jedynie Wilhelma Reicha (jako pierwszy psychoterapeuta zaczął pracować z ciałem) i Karen Horney (u niej rozpoczął swoją analizę) – reszta, to „zadufani imitatorzy wykoszlawiający dobre intencje Freuda”.

Wreszcie napotyka myśl neuropsychiatry Kurta Goldsteina, który podkreślał widzenie organizmu jako całości  (gestalt). Ale ciągle nie może się uwolnić od freudystów choć próbuje się im przeciwstawiać. Zostaje jednak psychoanalitykiem - „uderzaczem świadomości” (wisdomhitter), Zakręca (gmatwa?) innych. Jednocześnie poznaje Lore Posner - zdolną studentkę zafascynowaną Heideggerem, Paulem Tillichem, Martinem Buberem. Lore zostaje jego kochanką. W wieku 37 lat Perls żeni się z Laurą. Określa się jako „niepoukładany” mąż. Miał dwoje dzieci (Renate w wieku 38 lat i Steve w wieku 42 lat) i czworo wnuków.

Laura będzie ważnym współpracownikiem Fritza. Mówi się nawet, że to ona głównie pisała podstawową książkę Perlsa (p. dalej). Była zaangażowana w zainicjowany przez Elsę Gindler ruch psychoterapii ciała. W tym czasie będąc w terapii u Reicha, Perls jest pod jego wyraźnym wpływem - przejmie od niego koncepcję obron wyrażanych przez ciało - „pancerza mięśniowego”.

W 1933r. - po dojściu Hitlera do władzy (w wieku 40 lat) ze względu na żydowskie pochodzenie (wg Laury raczej ze względu na lewicową i antyfaszystowską działalność polityczną) emigruje z Niemiec do Holandii a następnie do Afryki Pd., jak mówi „by nieść ewangelię Freuda”. Tamże osiągają razem z Laurą efektowny sukces: z zarobionych na psychoanalizie w ciągu jednego roku pieniędzy budują luksusowy dom z basenem. Ciągle confused. Następują pierwsze publiczne starcia z freudystami – na kongresie psychoanalitycznym w Marianskich Lázniach (Marienbad) przedstawia referat o oporze oralnym inspirowany przez Laurę, która właśnie karmi piersią syna Steve’a). Referat zostaje odrzucony – opory mogą być tylko analne! Ale teraz już  ma znacznie większe poczucie pewności swojej racji („wydostać się z ruchomych piasków swobodnych skojarzeń!”). Wraca do Goldsteinowskiej koncepcji organizmu jako całości. Pomaga mu premier Pd. Afryki, Jan Smuts – pierwszy promotor ekologii i twórca holizmu, według którego „wszelkie zjawiska tworzą układy całościowe, podlegające swoistym prawidłowościom, których nie można wywnioskować na podstawie wiedzy o prawidłowościach rządzących ich składnikami” (Wikipedia). Wg Smutsa, w świecie dzieje się nieustanny proces przemiany, w którym wszystko uczestniczy. Perls formułuje koncepcję organizmu jako całości osadzonego w środowisku. Stawia tezę, że catharsis Freuda, to nic innego jak wyłaniający się gestalt. I to nie z nieświadomości, ale gdzieś tuż spod powierzchni. Ten gestalt jest czymś w sposób naturalny oczywistym, zatem neurotyk to ktoś, kto jest ślepy na oczywistość!

I teraz dopiero przestaje być analitykiem: Agresja jest narzędziem przetrwania a nie ekspresją „mitycznego” popędu śmierci (Tanatosa)! Czyli jest z natury swej dobra!

Perlsowie odrzucają racjonalistyczną, mechanistyczną wizję psychiki i poszukują rozwiązań w kręgu takich pojęć jak funkcja, struktura i proces. Pytanie „jak?” zastępuje pytanie „dlaczego?”. Powstaje książka „Ego, Hunger, and Aggression” (Ego, głód i agresja). Autorzy nawiązują do freudowskiej koncepcji ego jako wyniku kolejnych introjekcji. Wg Freuda te introjekcje nie różnią się zasadniczo pod względem „sposobu przyswajania”, Perlsowie zauważają, że cały materiał – zarówno fizyczny jak i psychiczny, który przyjmujemy i który ma tworzyć ego może być pogryziony bądź niepogryziony, innymi słowy przyswojony bądź tylko połknięty, a zatem zdrowy lub szkodliwy. Gryzienie, to rodzaj agresji, głód to potrzeba asymilacji (czyli potrzeba rozwoju). Bez swoistego „zniszczenia” (przez „pogryzienie”) materiału psychicznego, nie ma mowy o tworzeniu dojrzałego ja (self). Przy okazji: okazuje się, że jest możliwa zdrowa asymilacja. Dla psychoanalizy to teoretycznie niemożliwe – istotą jest wieczny konflikt wewnętrznych tendencji.

Perls dochodzi do wniosku, że psychoanaliza jako zamknięty system, niezmienny i niezmienialny, pełen wyjaśniających teorii ale niezdolny do dostrzeżenia oczywistości „jest chorobą, która wymaga leczenia”. Teraz dopiero czuje się mniej confused. Zaczyna jasno widzieć.

Gdy Pd. Afryka przystępuje do wojny, Perls staje się wojskowym psychiatrą po stronie aliantów. Rozpoczyna pierwsze próby nie psychoanalitycznej psychoterapii. Stale jednak korzysta z kozetki! - oto siła tradycji.

W 1946 Perls przenosi się do Stanów Zjednoczonych (Laura w rok później). Imigrację funduje Karen Horney. W Stanach poznaje Ericha Fromma, który wysoko ceni „Ego, Hunger, and Aggression” . Spotyka się też z uczniami Harry’ego Stuck Sullivana, który widział zaburzenie psychiczne jako efekt społecznych relacji jednostki a Ja jako proces. W 1950 powstaje termin „terapia gestalt” i wychodzi książka pod tymże tytułem (współautorzy: Ralph Hefferline - psycholog i Paul Goodman - pisarz i filozof oraz Laura, której wkład Perls następnie pominął). Od tego czasu rozpoczyna się stopniowa ekspansja terapii Gestalt. Wkrótce potem zakłada wspólnie z Laurą Instytut Gestalt w Nowym Jorku. Jednak niebawem dochodzi do konfliktu Perlsa z jednej strony z Goodmanem i Laurą z drugiej. W 1956 r. (w wieku 63 lat) Perls wyjeżdża do Miami, tam m.in. prowadzi indywidualną terapię Marty Fromm, z którą wchodzi w związek i rozstaje się z Laurą. Zresztą „eksperymentuje” w dziedzinie seksualnej dość szeroko.

Perls rozważa filozoficzne podstawy gestaltu. Zdaje się uważać, że gestalt jest kwintesencją fenomenologii i egzystencjalizmu. Tym niemniej dystansuje się od wszystkich twórców tych idei. Studiuje również zen w Japonii - z jednej strony inspiruje się nim (bo zen odrzuca motywacje „powinnościowe” i posługuje się paradoksalnymi stwierdzeniami) - ale z drugiej strony rozczarowuje się. W latach 60-tych (wraz z Marty) wiąże się z Esalen Institute w Kalifornii („kultowy” ośrodek humanistycznej psychologii, masażu, jogi, wschodniej filozofii, muzyki i in.)
i tu od razu staje się głównym guru, tu jest kapłanem w swojej świątynii. Prowadzi wielką ilość warsztatów, jest znany ze swojej błyskotliwości technicznej, potrafi też ostro frustrować klienta, bywa bezwzględny. Jednak w 1969r. wydaje książkę „Gestalt Therapy Verbatim”, w której dystansuje się od technicznej sprawności na rzecz głębokiego kontaktu i modelowania, w wyniku którego w kliencie wzrasta świadomość i odpowiedzialność. W tym samym roku 1969 zaczynają się pojawiać konflikty z innymi celebrytami Esalen (głównie z Willem Schutzem), co więcej Perls obawia się, że nowo wybrany prezydent Richard Nixon wprowadzi w USA faszyzm. Mówi się też, że obawia się urzędu skarbowego. Przenosi się zatem do Kanady, na wyspę Vancouver nad jezioro Cowichan. Tam zamierza założyć wspólnotę Gestalt.  Znów jest wielkim guru, czuje się szczęśliwy. Umiera na serce w 1970r. mając 77 lat w pełni sił twórczych i u szczytu popularności. Laura towarzyszy jego ostatnim chwilom.

Krzysztof Jedliński

X