Facebook – uzależnienie, które może zrujnować życie.

78% młodzieży w wieku 18-24 lata loguje się na Facebooka kilka i kilkadziesiąt razy dziennie! Mniej niż raz dziennie loguje się jedynie około 10%. W Polsce profile na Facebooku ma ponad 6 milionów osób i instytucji.*

Dlaczego kochamy Facebooka?

Odwiedziny na Facebooku poprawiają nasz nastrój. Najwięcej deklaracji dotyczących poprawy nastroju zgłaszanych jest w grupie wiekowej 18-24 lata (Sondaż Miesięcznika CHARAKTERY, 2011). Każdemu logowaniu towarzyszy przyjemne podniecenie oraz ciekawość związana z nowymi informacjami.  Poza tym kuszeni jesteśmy przez dwie główne zalety Facebooka: możliwość nawiązywania powierzchownych relacji (ulegamy złudzeniu popularności) oraz całkowitą kontrolę nad autoprezentacją (możemy pięć godzin robić sobie „takie tam” zdjęcie, które w efekcie będzie idealne).

Globalna manipulacja

Niewielu z nas wie, że w roku 2012 około 700 tysięcy użytkowników Facebooka nieświadomie wzięło udział w badaniu przeprowadzonym przez amerykańskich naukowców (A.D.I. Kramer,  J.E. Guillory,  J.T.Hancock). Badacze podzielili przypadkowych użytkowników Facebooka na dwie grupy: w pierwszej grupie badanej użyli specjalnego filtra, który przepuszczał do ich „aktualności” prawie wyłącznie posty (publikowane przez znajomych) o negatywnym zabarwieniu, to znaczy posty posiadające przeważającą liczbę słów negatywnych. W drugiej grupie badacze zrobili dokładnie to samo, lecz większość postów miała zabarwienie pozytywne. Jak się okazało badani użytkownicy, którzy otrzymywali procentowo więcej informacji  negatywnych, sami byli bardziej skłonni do zamieszczania postów o charakterze negatywnym (ich nastrój obniżał się pod wpływem informacji otrzymywanych od znajomych). To samo działo się z użytkownikami otrzymującymi pozytywne powiadomienia- byli bardziej skłonni do zamieszczania postów o charakterze pozytywnym. To bardzo niepokojący wynik dotyczący naszej podatności na manipulacje ze strony portali społecznościowych. Nie mówiąc już o ogromnej władzy ludzi zarządzających  Facebookiem. Co gorsza, najbardziej zaangażowani użytkownicy Facebooka czyli osoby do 24 roku życia, są najmniej świadomi manipulacji, jakiej mogą ulegać. Obawę przed manipulacją wyraziło jedynie 9 % użytkowników do lat 18, i 12% użytkowników w wieku 18-24 lat (Sondaż Miesięcznika CHARAKTERY, 2011).

Żyletka, woda, kran - mam doskonały plan

Według badaczy Junghyun Kim i Jong-Eun Roselyn Lee, na Facebooku istnieją dwie strategie autoprezentacji- pierwsza nazywana jest „ostentacyjnym obnażaniem się do granic”. Częściej spotykana u młodszych użytkowników Facebooka. Polega na zamieszczaniu osobistych postów, dotyczących swojego życia, humoru, przeżywanego cierpienia, czy zawodu miłosnego. Zwolennicy tej strategii stwarzają pozory zachowań autoagresywnych- posty pełne są żalu do samego siebie.  Obnażanie się ze swoim smutkiem (ekshibicjonizm emocjonalny) ma wywołać zainteresowanie społeczne- w rzeczywistości chodzi o to, by znajomi danego użytkownika zainteresowali się nim, zaczęli go pocieszać i chwalić za jego zasługi, aby poprawić mu humor.

Narcystyczne #Selfie#

Dużo bardziej popularną strategią jest jednak idealizacja swojego wizerunku. Użytkownicy będący zwolennikami tej strategii  odwołują się do idei społecznie pożądanego wizerunku, prezentując szereg aprobowanych powszechnie cech.  Badania A.L. Mendelson i Z. Papacharissi wykazały, że użytkownicy Facebooka najczęściej udostępniają zdjęcia wyrwane z kontekstu biograficznego, tożsamościowego, a nawet sytuacyjnego. Innymi słowy, zdjęcia te nie mówią kompletnie nic o tym, jakimi jesteśmy osobami, czym się interesujemy, jak żyjemy. Zdjęcia stają się czystym obrazkiem zorientowanym na uzyskanie aprobaty społecznej dotyczącej wyidealizowanego, a często nieprawdziwego wizerunku nas samych. Badaczka S. Mehdizadeh wykazała, że istnieje związek pomiędzy orientacją narcystyczną a autoprezentowaniem się na Facebooku. W przypadku mężczyzn chodzi głównie o zamieszczanie postów dostarczających pozytywnych informacji o nich samych, w przypadku kobiet chodzi udostępnianie sztucznych, wyidealizowanych zdjęć.

Gwiazda w necie, szarak w świecie

Badania L.Bonetti i M.A. Campbell i L.Gillmore przeprowadzone wśród dzieci i nastolatków wykazały, że im więcej czasu spędzają na portalach społęcznościowych,  tym większą samotność odczuwają. Podobne wyniki przyniosło badanie przeprowadzone wśród studentów amerykańskiego colleagu- osoby o największym poczuciu osamotnienia i lęku spędzały najwięcej czasu na Facebooku.  Jeszcze inne badanie (K. Karl, J. Peluchette, C.Schlaegel)  wykazało, że osoby spędzające najwięcej czasu w Internecie cechują się: samotnością, niskim poczuciem własnej wartości, niepokojem oraz odczuwanym spadkiem nastroju.

FO M O

Amerykańscy psychologowie w celu zdiagnozowania uzależnienia od Facebooka wysnuli koncepcję „lęku przed przeoczeniem”  zwanego FOMO (Fear Of Missing Out). Lęk ten pojawia się u osób uzależnionych, kiedy nie mają one dostępu do Facebooka. W konsekwencji ludzie, zamiast uczestniczyć w realnych wydarzeniach, nieustannie sprawdzają, w czym mogliby lub powinni uczestniczyć. Lęk ten w bardziej rozwiniętej formie może być przyczyną niezdolności do dokonywania wyborów oraz stanu nieustannego wahania się.  Jeśli  niemożność skorzystania z portali społecznościowych jest dla ciebie obciążająca, niesie za sobą stres i niepokój- wiedz, że powinieneś to skonsultować.

Nie  "lajki" zdobią człowieka

W celu weryfikacji osobistej hipotezy na temat ogromnego wpływu Facebooka na coraz więcej dziedzin w realnym życiu jego użytkowników, postanowiłam przeprowadzić badania własne. Większość z nas na pytanie „Czy oceniasz innych na podstawie ich profilu na Facebooku?” wykrzyknęłaby, że nie , lub zaczęła się śmiać. Staramy się nie oceniać ludzi na podstawie koloru skóry, ubrania i pieniędzy- a co dopiero w oparciu o kilka zdjęć i komentarzy na jakimś portalu… Badanie przeprowadzone przeze mnie polegało na ocenie atrakcyjności dziewczyny na podstawie zdjęcia jej twarzy,  w skali od 1 (nieatrakcyjna) do 10 (bardzo atrakcyjna). Pierwszej grupie zostało pokazane zdjęcie dziewczyny, pod którym widniał pasek (taki sam jak na Facebooku) z liczbą polubień równą 2, oraz z widocznym brakiem komentarzy ani ponownych udostępnień. Drugiej grupie zostało pokazane to samo zdjęcie, jednak na pasku pod nim widoczne było aż 514 polubień, 12 komentarzy oraz jedno udostępnienie. Osoby, którym zostało pokazane zdjęcie z mniejszą ilością polubień ,oceniły dziewczynę jako mniej atrakcyjną, niż osoby, którym zostało pokazane to samo zdjęcie z większą ilością polubień.

Konkluzja jest bardzo jasna- ilość like’ów i komentarzy stanowi dla nas kryterium oceny popularności, wartości, czy atrakcyjności danej osoby. 56% użytkowników do 24 roku życia uznaje informacje zamieszczane na Facebooku jako informacje całkowicie wiarygodne (Sondaż Miesięcznika CHARAKTERY, 2011). Podchodzimy z zaufaniem do obrazów innych ludzi prezentowanych na Facebooku, jak również chcemy, by inni uwierzyli w prawdziwość naszych profilów. Internetowy i realny świat stały się dwiema, przenikającymi się rzeczywistościami, funkcjonującymi niemal na równych prawach. Cała sztuka w tym, by zdać sobie sprawę, że jeden z tych światów nie stanowi żadnej rzeczywistości.

 

Zapraszamy do obejrzenia filmiku na temat FOMO zrealizowanego przez grupę COLLAGE HUMOR!

https://www.youtube.com/watch?v=3bErHawEbpA

X